Ludzie są zwykle przekonani, że osoby ładne są inteligentniejsze i szczęśliwsze niż brzydkie. Przypisuje się im także większą aktywność seksualną i towarzyską. Sądzi się, że mają na swoim koncie więcej sukcesów, są lepiej przystosowani, bardziej sprawni społecznie, zrównoważeni i niezależni.

Ładnym ludziom przypisuje się inne cechy niż brzydkim. Stworzymy inne wyobrażenie o tym, co robi to dziecko, jeśli będzie ono brzydkie i brudne.
Ogólnie rzecz biorąc, istnieje skłonność przypisywania osobom ładnym cech pożądanych i wysoko cenionych w danej kulturze. W kulturze zachodniej jest to np. inteligencja, w kulturach kolektywistycznych skłonność do kooperacji i większa troska o innych.
Najsilniejszy i najbardziej zastanawiający związek wykryto między wyglądem fizycznym a przypisywaniem dobroci i zła. Ludzie ładni traktowani są jako dobrzy, a brzydcy jako źli ("ładny=dobry", "brzydki=zły"). Skłonność do przypisywania ludziom urodziwym dobroci jest potwierdzona przez wiele eksperymentów. Jest ona także znacznie silniejsza niż tendencja do przypisywania ludziom brzydkim złych cech moralnych.
Eksperyment. Nauczyciele proszeni byli o ocenę zachowania dziecka przedstawionego na zdjęciu. Dostarczono im krótki opis bójki, w którym dziecko przedstawione było jako prowokator. Niektórym nauczycielom wręczono zdjęcie ładnego, innym brzydkiego dziecka. Jeśli dziecko na zdjęciu wyglądało ładnie, nauczyciele przekonani byli, że bójka była jednorazowym wyskokiem, który prawdopodobnie był spowodowany przez sytuację (atrybucja sytuacyjna). Przewidywali także, że w przyszłości nie będzie się to powtarzać i deklarowali, że mogliby uczyć to dziecko w swojej klasie. Gdy do opisu bójki dołączone było zdjęcie brzydkiego dziecka, nauczyciele szukali przyczyn jego zachowania w złych i trwałych cechach charakteru (np. agresywności), czyli dokonywali atrybucji dyspozycyjnej. Sądzili także, że dziecko będzie powtarzać swoje zachowania w przyszłości i prawdopodobnie "źle skończy". Zdecydowanie nie chcieli widzieć go w swojej klasie.
Eksperyment. Wiedząc o tym, że ludzie mają skłonność oceniać innych jako dobrych lub złych w zależności ich wyglądu, badacze sprawdzali, czy ma to wpływ na sędziów i ławę przysięgłych. Okazało się, że za te same przestępstwa przystojni przestępcy dostają przeciętnie dwa razy niższe wyroki. Są także dwa razy częściej zwalniani warunkowo niż przestępcy brzydcy. W innym badaniu okazało się, że przestępcy, których poddano operacji plastycznej przed opuszczeniem więzienia, znacznie rzadziej wracają do celi (nie stawali się recydywistami) niż ci, którzy przeszli tylko resocjalizację lub nie poddano ich żadnym zabiegom profilaktycznym (na marginesie: nie było istotnych różnic w odsetkach więźniów po resocjalizacji i tych, którzy jej nie przeszli).
Ciekawostki: w starożytnym Egipcie rozprawy sądowe odbywały się w całkowitych ciemnościach, tak aby sędzia nie widział przestępcy. Tylko dwa razy w historii USA wybory wygrał mężczyzna niższy wzrostem - wzrost jest u mężczyzn silnie skorelowany z oceną przystojności (zobacz więcej: wpływ autorytetu)[
Równoważność piękna i dobra w społecznym odbiorze
Utożsamianie urody z dobrocią ma kilka przyczyn:
Osobom atrakcyjnym przypisuje się także pewne negatywne cechy: większą próżność, zarozumiałość i niewierność partnerom. Są one także o wiele surowiej oceniane (np. w sądzie), jeśli w przestępstwie wykorzystywały swoją urodę (np. w celu oszustwa matrymonialnego) niż osoby o przeciętnej powierzchowności.
Uroda i samospełniające się proroctwo
Samospełniające się proroctwo to zjawisko obiektywnego potwierdzania się błędnych przekonań pod wpływem zmiany zachowania, które wynika z owego błędnego przekonania.
Przykład Osobom atrakcyjnym przypisuje się pozytywne cechy wewnętrzne, w wyniku czego podczas spotkania często jest się wobec tych osób milszymi i bardziej rozluźnionymi, okazuje się im sympatię. To sprawia, że osoby atrakcyjne odpowiadają również sympatycznym zachowaniem, potwierdzającym zwrotnie nasze przekonania o ich dobrych "z natury" cechach.
Eksperyment. Młodych mężczyzn proszono, aby rozmawiali przez telefon z kobietą. Badacze manipulowali jej wyglądem, dostarczając mężczyznom bądź zdjęcie ładnej, bądź nieatrakcyjnej rozmówczyni. Okazało się, że ci, którzy rozmawiali z rzekomo brzydkimi kobietami, byli przekonani, iż są one przeciętne pod względem różnych cech osobowości (towarzyskość, poczucie humoru, otwartość itp.) i nie wykazywali chęci spotkania jej twarzą w twarz. Mężczyźni przekonani, że rozmawiają z pięknymi kobietami twierdzili, że dobrze się im rozmawiało, przypisywali kobietom cechy zwyczajowo związane z urodą (większa towarzyskość, inteligencja itd.) oraz byli zainteresowani realnym spotkaniem.
W badaniu uzyskano także dodatkowy wynik. Rozmowy między kobietą i mężczyzną nagrywano, a następnie odtwarzano grupom innych ludzi z prośbą o ocenienie cech kobiety. Okazało się, że słuchacze mieli bardzo podobne wyobrażenie na jej temat, co mężczyźni prowadzący rozmowę telefoniczną. Oznacza to, że jeśli mężczyzna rozmawia z piękną kobietą, to tak prowadzi rozmowę, że pomaga jej pokazać się z najlepszej strony, tworząc akceptujący i miły klimat konwersacji. Podobnie mężczyźni, którzy byli przekonani, że rozmawiają z brzydką kobietą zakładali, że jest ona mało interesująca. W związku z tym nieco inaczej zadawali pytania, inaczej odpowiadali – tworzył się klimat utrudniający rozmówczyni ujawnienie swoich najlepszych stron.
Samospełniające się proroctwo istotnie wpływa na przebieg rozmów kwalifikacyjnych w trakcie przyjmowania do pracy. Błąd pierwszego rzutu oka, który jest mocno uzależniony od wyglądu kandydata, staje się początkiem samospełniającego się proroctwa.