Zapisy doświadczenia mistycznego niejednokrotnie cechują się znaczną wartością literacką. Przyjmują wtedy często postać poetycką, funkcjonuje nawet termin poezja mistyczna. Wiele takich zapisów nie ma jednak wartości literackiej i należy do twórczości religijnej rozumianej raczej jako dział literatury dydaktycznej niż literatury pięknej. James Joyce w swojej analizie stosunku mistyki do literatury w dziele Williama Blake'a stawia tezę, że między wartościami literackimi zapisu doświadczenia mistycznego a wartością duchową tego doświadczenia nie zachodzi ścisły związek:
Pełne przestudiowanie osobowości Blake'a powinno być podzielone na trzy fazy – patologiczną, teozoficzną i artystyczną. Pierwszą, jak sądzę, możemy odrzucić bez skrupułów. Mówienie, że wielki geniusz jest obłąkany, przy równoczesnym uznaniu jego wartości artystycznej, jest jest równoznaczne z twierdzeniem, że był chory na cukrzycę albo na reumatyzm. [...] Jeśli każdego wielkiego geniusza, który nie wierzy w będący teraz w modzie zdawkowy materializm, będziemy z miną pyszałkowatego absolwenta nauk ścisłych oskarżali o szaleństwo, niewiele pozostanie dla sztuki i uniwersalnej filozofii. [...] Ustalenie, jaką pozycję zajmuje Blake w hierarchii zachodnich mistyków, przekracza zasięg tego odczytu. [...] Blake oczywiście należy do innej kategorii, kategorii artystów. Na przykład, święty Jan od Krzyża, jeden z niewielu artystów-idealistów godnych porównania z Blake'm nigdy nie ujawnia ani wrodzonego poczucia formy, ani koordynującej siły intelektu w swej książce Ciemna noc duszy, która nawołuje i omdlewa z tak ekstatyczną namiętnością.
James Joyce, William Blake, w: Pisma krytyczne, Kraków 1998