Clubbing to sposób spędzania wolnego czasu - koniecznie poza domem, zwykle w klubach i z konkretnym celem, jakim jest obcowanie z muzyką, oderwanie się od codzienności, przebywanie z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, stymulowanie swoich zmysłów. Liczy się przede wszystkim muzyka, wizualizacje, styl artystów i clubberów - to one wnoszą do clubbingu pierwiastek artystyczny. Zjawisko odbywa się nocą, w towarzystwie muzyki i alkoholu. Clubbing istnieje od blisko dwudziestu lat. W latach osiemdziesiątych ludzie zaczęli organizować nielegalne imprezy, tzw. rave'y, w dość niezwykłych miejscach, jak magazyny czy opuszczone budynki – jako odpowiedź na night-cluby i scenę disco. Następnie przeniesiono je do legalnych klubów i nazwano clubbingiem.

Z kolei fakt, że istotna jest wartość muzyczna, sprawia, że w clubbingu mamy na pewno element kultury. Tzw. "muzyka klubowa" to pojęcie bardzo szerokie, bogactwo podgatunków, mnóstwo interesujących artystów. Cała kultura klubowa staje się coraz częściej inspiracją dla twórców z innych dziedzin sztuki.
W Polsce pierwsze imprezy z muzyką elektroniczną odbywały się w latach 1990-1991, zaś pierwszym klubem z prawdziwego zdarzenia były warszawskie Filtry. Scena klubowa rozwija się, niemniej konkretne imprezy klubowe wciąż należą do rzadkości, a klubów wartych polecenia jest zaledwie kilka w całym kraju.
Według innej, węższej, definicji "Clubbingiem jest spędzanie jednego wieczoru/nocy w kilku klubach pod rząd, częściej spotykane w większych miastach, gdzie blisko jest z jednego klubu do drugiego, gdyż najczęściej znajdują się na jednej, tej samej dużej ulicy, jak to bywa w stolicach europejskich państw. W Polsce pojęcie to zyskuje na popularności dzięki rozwojowi rynku muzycznego i inwestycji w nowe kluby w większych miastach."
Definicja ta nie do końca odpowiada polskiej rzeczywistości.
Według raportu Ipsos „Gastronomia - HoReCa - On Trade - terra incognita?” w Polsce zjawisko odwiedzania kilku klubów w ciągu jednego wieczoru nie jest aż tak popularne jak się potocznie sądzi: tylko jedna czwarta bywalców odwiedza w ciągu wieczoru więcej niż jeden lokal. Trzy czwarte osób cały wieczór spędza w jednym miejscu. Ponad połowa bywalców odwiedza dwa lub trzy różne lokale w miesiącu, trzydzieści pięć procent chodzi do więcej niż trzech miejsc.